Słuchałam przed chwilą w radiu wiadomości, według statystyk co ósma osoba w Polsce, która ma ukończone studia, jest absolwentem Pedagogiki.
jejku, to jakiś wysyp pedagogów...
Czyżby dlatego, że jest to jeden z najprostszych do ukończenia kierunków?
Ludzie narzekają na każdym kroku, że nie znajdą pracy bo dużo ludzi po tym kierunku itp ja jakoś nie boję się bezrobocia po pedagogice bo wiem, że chcę to robić, że się sprawdzę, że to lubię i ciągle będę się dokształcać na ile tylko czas ni finanse pozwolą.
Wiem, że mimo młodego wieku mam spore doświadczenie i dlatego wierzę, że pomoże mi to w znalezieniu pracy.
Poza tym mam swiadomość że większość tych ,,pedagogów'' nawet nie planuje pracy w zawodzie, chcą mieć z jakiegoś powodu wyższe i tyle.
I chwała im za to.
Przecież to zawód nisko opłacany więc nie każdy chce się podjąć pracy w oświacie, nie każdy ma cierpliwość do tej pracy, nie każdemu się ona podoba. A mnie ciągnie ku temu.. Samo życie:)
